Zapisz się do newslettera
Zapisz się do newslettera Stellantis Communications i bądź na bieżąco ze wszystkimi nowościami
09 lut 2016
Fantastyczna jazda Sama Birda i sukces zespołu DS Virgin Racing - informacja prasowa
Połączenie talentu kierowcy, znakomitej organizacji zespołu, cierpliwości i dobrze dobranej strategii, przyniosło znakomite efekty. W swoim czwartym starcie w wyścigu Formuły E, zespół DS Virgin Racing odniósł pierwsze zwycięstwo. To historyczny triumf wywalczony w wyjątkowy sposób!
„Jestem naprawdę szczęśliwy i zachwycony postawą całego zespołu”, mówił na mecie Sam Bird. „To nasz pierwszy wspólny sukces jako zespołu DS Virgin Racing. Aby lepiej zrozumieć nasz samochód, od początku sezonu ściśle współpracowaliśmy z DS Performance. Zwycięstwo jest tego efektem. Szaleję z radości i wiem, że wszyscy członkowie zespołu podzielają mój entuzjazm. Mamy na swoim koncie piękny sukces, który jest nagrodą dla nas wszystkich”.
W wyścigu Formuły E zmiany liderów następują szybko i często. Utrzymanie prowadzenia od chwili startu, aż do flagi z szachownicą na mecie, wydaje się zadaniem niezwykle trudnym, ale Sam Bird dokonał tego w Argentynie. Wcześniej brytyjski kierowca zanotował najlepszy czas w Super Pole, zapewniając sobie pole position – idealne ustawienie startowe przed wyścigiem o ePrix Buenos Aires.
„Startując z pierwszego pola i mając przed sobą pusty tor, na pewno zwiększyłem swoje szanse”, komentuje Bird. „W dotychczasowych rundach tego sezonu zawsze miałem w polu widzenia kilka innych bolidów. Tym razem moja sytuacja na starcie była optymalna”.
Na pierwszych metrach Bird utrzymał się na prowadzeniu, broniąc pozycji lidera przed atakiem Nico Prosta. Odległości dzielące zawodników były minimalne, a presja atakujących stale rosła, szczególnie po zamianie aut podczas pit stopu. Na lidera naciskali kolejno Lucas di Grassi, a później Sébastien Buemi - niezwykle zdeterminowany i nieustępujący aż do ostatniego zakrętu.
Pozostała zawartość